Mars Society Polska:
  ::  Strona główna
  ::  Zarząd
  ::  Dane MSP
  ::  Statut stowarzyszenia
  ::  Deklaracja założycielska
  ::  Raporty
  ::  Studenckie Koło Naukowe

  Projekty:
  ::  Projekt MPV

  Zbiory MSP:
  ::  Archiwum artykułów
  ::  Zdjęcia i animacje
  ::  Forum
  ::  Księga gości
  ::  Linki

  MS na świecie:
  ::  Kwatera Główna w USA
  ::  Wielka Brytania
  ::  Kanada
  ::  Australia
  ::  Pozostałe oddziały
 
Mars Polar Lander i Deep Space 2
<< cofnij

Wygląda na to, że kolejna misja na Marsa zakończyła się niepowodzeniem. 3 grudnia 1999 roku miała na Czerwonej Planecie wylądować amerykańska sonda Mars Polar Lander. Podczas gdy ludzie na całym świecie z niecierpliwością czekali na pierwszą transmisję "na żywo", technicy z NASA zaciskali zęby ze zdenerwowania. I nie bez powodu. Nie dalej jak dwa miesiące wcześniej, wysłany w ramach tegoMars Polar Lander samego programu badawczego Mars Climate Orbiter spłonął w górnych warstwach atmosfery na skutek fatalnego błędu w obliczeniach . Okazało się, że czarna seria bynajmniej nie zakończyła się na orbiterze. Jeszcze w 12 minut przed planowanym lądowaniem MPL wydawało się, iż wszystko jest w porządku. Potem nastąpiła przerwa w łączności związana z przejściem przez atmosferę. Sonda miała odezwać się zaraz po szczęśliwym dotknięciu powierzchni. Upragnione sygnały jednak nie nadeszły. Dlaczego, można się tylko domyślać. Być może sonda spłonęła, może rozbiła się o grunt, może się po prostu przewróciła przy lądowaniu i rozbiła anteny. Zapewne nigdy się tego nie dowiemy. Prawdopodobieństwo tego, że lądownik jeszcze się odezwie jest bliskie zeru, jako że inżynierowie z NASA wyczerpali już wszystkie przewidziane procedury awaryjnego nawiązywania kontaktu.

Głównym celem misji było zbadanie, czy na powierzchni Marsa (lub pod nią) znajduje się woda. Wiadomo, że kiedyś po powierzchni Czerwonej Planety woda płynęła, nie wiadomo jednak co dokładnie się z nią stało po oziębieniu klimatu. Oprócz głównego lądownika misja zawierała dwa mikropróbniki o nazwach Scott i Amundsen (wspólnie określane jako Deep Space 2), które miały wbić się w grunt marsjański i przeprowadzić serię pomiarów, które miały pomóc w rozwiązaniu tej kwestii. Sonda złożona była z pierścieniowej ramy z bateriami słonecznymi, do której przymocowany był lądownik w osłonie, zaś pod każdym z paneli baterii umocowano jeden próbnik DS2. Miejsce lądowania MPL wybrano,Miejsce lądowania Polar Landera rzecz jasna, pod kątem mających nastąpić badań naukowych: 76 stopni szerokości południowej i 195 stopni długości zachodniej. Dla mikropróbników wybrano wartości odpowienio 73 S i 210 W. Obydwa regiony leżą na skraju południowej czapy polarnej Marsa.

Sonda została wyniesiona przez rakietę nośną Delta, 3 stycznia 1999. Dotarła do Marsa po 11 miesiącach podróży. 10 minut przed lądowaniem MPL miał oddzielić się od ramy nośnej, zaś w 18 sekund później odłączyć się miały mikropróbniki. Na wysokości 8,8 km otworzyć się miały spadochrony hamujące. Na 1300 metrach pojazd miał odrzucić osłonę termiczną oraz spadochron, i miękko wylądować na powierzchni Marsa przy użyciu silników. Nie wiadomo, czy procedura ta została przeprowadzona pomyślnie, a jeżeli nie, która faza zawiodła. Być może oficjalne śledztwo techników wykaże co było powodem awarii. Po wylądowaniu aparatura naukowa miała wykonać zdjęcia miejsca lądowania, zbadać próbki gruntu i atmosferę Marsa na obecność wody. Oprócz tego mikrofony zainstalowane z inicjatywy Towarzystwa Planetarnego z Pasadeny miały przekazać dźwięki z powierzchni Marsa. MPL miał działać przez 90 dni.

Obydwie mikrosondy DS2 po oddzieleniu się od ramy nośnej zbadały swój stan po 11 miesiącach podróży. 4 minuty później weszły w atmosferę i zaczęły dokonywać pomiarów Mikropróbnik Deep Space 2przeciążenia 20 razy na sekundę aż do momentu uderzenia w powierzchnie (obydwie części sąpołączone elastycznym kablem). W odróżnieniu od MPL, w przypadku DS2 nie przewidywano miękkiego lądowania. Próbniki uderzyły w powierzchnię z prędkością ok. 200 m/s (720 km/h), przeciążenia zaś wyniosły 30,000-60,000 g. Osłonki pękły i roztrzaskały się na drobny mak. W tym momencie pomiary przeciążen były dokonywane 25,000 razy na sekundę. Tylna część penetratora zagłębiła się na 10 cm w grunt, a przednia na ok. 60 cm.

Tak właśnie powinna wyglądać procedura lądowania mikropróbników Deep Space 2, lecz i w ich przypadku plany zawiodły. Żaden z próbników nie dał znaku życia podobnie jak lądownik, co może oznaczać iż sonda uległa zniszczeniu jeszcze zanim poszczególne elementy się oddzieliły od ramy nośnej. Chociaż równiez prawdopodobne jest to, że próbniki trafiły w skalisty grunt zamiast w regolit i po prostu rozbiły się. Tak czy inaczej, misja Mars Polar Landera okazała się kompletnym niepowodzeniem, co nie wróży dobrze budżetowi NASA na rok 2001.

Informacje na temat wyników uzyskanych z sondy Mars Polar Lander oraz mikropróbników Deep Space 2 znajdziecie Państwo pod adresami:

http://polarlander.jpl.nasa.gov
http://mars.jpl.nasa.gov/msp98/lander/
http://marslander.jpl.nasa.gov/mvacs/live/


Andrzej Kotarski
Piotr Moskal




Ogólne pytania proszę kierować pod adres: kontakt@marssociety.pl
Copyright © The Mars Society 1998-2003
" Ziemia jest kolebką ludzkości, lecz nikt
nie pozostaje w kolebce do końca życia. "
-- Konstanty Ciołkowski, 1895

PRZYŁĄCZ SIĘ DODAJ DO ULUBIONYCH NAPISZ DO NAS FAQ