2001/09/21
Od erotyki po kosmitów
Rozpoczęła się czwarta edycja Dolnośląskiego Festiwalu Nauki


Z czym Polakom kojarzy się koń? Jak działa jedyny na świecie damski cyrk fizyczny? Jak wyglądają prawdziwi Marsjanie? Tego wszystkiego można się było dowiedzieć na Festiwalu Nauki, który rozpoczął się wczoraj na Dolnym Śląsku. - Pokochajcie wiedzę - życzył uczestnikom imprezy prof. Andrzej Wiszniewski, minister nauki, na inauguracji bijącego rekordy popularności festiwalu. W ubiegłym roku laboratoria i sale wykładowe wrocławskich uczelni wyższych, odwiedziło przeszło 40 tysięcy osób. Tegoroczna edycja zapowiada się równie udanie.
Język miłości
Na wczorajszy wykład profesor Anny Dąbrowskiej, zatytułowany "Polskie współczesne słownictwo erotyczne", ściągnęły tłumy uczniów i nauczycieli. Największa sala wykładowa Instytutu Filologii Polskiej dosłownie pękała w szwach.

Anna Dąbrowska postanowiła bowiem obalić powszechną opinię, że Polacy, poza wulgaryzmami i słownictwem medycznym, nie mają własnego języka erotycznego. - Chcę zadać temu kłam! - podkreślała pani profesor, cytując m.in. piękny wiersz Emila Zegadłowicza, który zaczyna się od słów: "Gdy mi nagle zarzucasz nogi na ramiona..."

Polska literatura jest bowiem niezwykle bogata w słownictwo erotyczne, szczególnie ta ludowa. - Właściwie wszystko może się tu "kojarzyć" - mówi prof. Anna Dąbrowska. - Te nasze "korzonki", "pachołki", "gniazdka i ptaszki", "dziurki i kluczyki"... Wystarczy odrobina poczucia humoru, żeby zrozumieć erotyczny kontekst.
I tak okazuje się, na przykład, że słynna piosenka żołnierska - "Koniom wody dać" jest mocno obsceniczna.- "Pojenie zwierząt" ma tu znaczenie wyraźnie erotyczne - twierdzi prof. Dabrowska. - To przecież samo życie - szemrała ze zrozumieniem sala.

Damski cyrk fizyczny
Dużym zainteresowaniem cieszył się także "Cyrk fizyki", przygotowany przez profesor Ewę Dębowską z Uniwersytetu Wrocławskiego. - Bawcie się fizyką - zachęcała licznie przybyłą młodzież pani profesor, przebrana w czarny strój maga.

Pokazywała uczniom doświadczenia związane z ruchem kołowym i powstawaniem dźwięków, a ich wiedzę nagradzała prezentami.
- To jedyny na świecie, damski cyrk fizyczny - mówiła. - Studiujcie na naszej uczelni. Nie ma bezrobotnych fizyków - zachęcała.

Równie ciekawe rzeczy działy się na Politechnice Wrocławskiej.
W samo południe, pojawiło się tam dwoje kosmitów. Wylądowali nieopodal gmachu głównego, a zainteresowała ich Globalna Wioska i Dolnośląski Piknik Języków Europy. Serbołużyczanie, którzy uczestniczyli w imprezie, twierdzili nawet, że ich język jest bliski obcym cywilizacjom. Kosmici pojawią się zapewne także na sobotnim wykładzie "Księżyc i Mars, dwa inne światy" (godz. 12.30, budynek B5 politechniki przy ul. Łukasiewicza 7/6). A Wrocław i naszą planetę opuszczą tuż po zakończeniu festiwalu, wczesnym ranem w niedzielę.

Mariola Szczyrba, C. K.